Pierwsze chwile po wypadku zapamiętała najgorzej. Potem jest już nieco lepiej. Jakby przytępione postrzeganie świata z dnia na dzień stawało się coraz bardziej wyraziste i prawdziwsze. Ale fakty do niej nie docierały. Dla Chiary wypadek, którego doznała, gdy miała 12 lat, zmienił wszystko. Tylko nie ją.

Operacja za operacją, czyli jak ratowano jej życie

Młoda dziewczynka niewiele pamięta z wypadku, po którym musiała mieć amputowaną nogę. To zdarzyło się tak szybko… Te słowa w przypadkach wypadków komunikacyjnych padają najczęściej. Miała wtedy dwanaście lat, a przez kolejne dwa przeszła kilkanaście operacji, które pozwoliły jej przeżyć i stanąć na nogach. Co prawda na tak zwanych protezach, ale jednak. W tym samym czasie walczyła gdzie indziej…

Nieudolne prawo w służbie urzędnikom

W wyniku wypadku przyznano jej rekompensatę, jednak jej wysokość nie miała nic wspólnego z wagą obrażeń. Stało się tak, bowiem prawo rygorystycznie podeszło do okoliczności wypadku. Mimo że samo zdarzenie nie było jej winą, jechała wraz z koleżanką na pojeździe przeznaczonym do przewożenia jednej osoby. Nie była dobrze zabezpieczona. Ten mały błąd przeszkodził adwokatom w walce o jej lepsze jutro. Na szczęście nie wszystkim.

Udana rewizja i skuteczna walka o sprawiedliwość

Przekazanie sprawy Ippolito Piraino zajmującemu się pomocą poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych sprawiło, że śmiesznie niska kwota odszkodowania została znacznie zwiększona. Pomoc, której potrzebuje, sposób rehabilitacji i operacje są bardzo kosztowne. Ale praca Studia Piraino sprawiła, że Chiara może dziś z pozytywnymi myślami przyglądać się przyszłości.

Nie zmienił się jej hart ducha

Jednak jej humor nigdy nie opuścił. Jest młoda i ma mnóstwo pomysłów na siebie. „Marzę, by zostać lekarzem. Chciałabym odwdzięczyć się światu za to, co mi dał po nawiązaniu kontaktu z organizacją, a przy tym pomagać takim osobom, które właśnie w podobny sposób jak ja zmagają się z konsekwencjami wypadków komunikacyjnych. To moja misja” – mówi dziś, pogodnie się uśmiechając.

„Pomoc od ludzi? Tego nie zapomnę!”

Chiara przez cały czas miała bardzo duże wsparcie i to nie tylko własnej rodziny, ale także osób stojących obok niej oraz nieznajomych, którzy w jakiś sposób dowiedzieli się o jej historii. „Wypadek komunikacyjny to straszny dramat, ale pomoc, jaką w mediach społecznościowych dostawałam od wielu ludzi pokazała, że ten świat zasługuje na to, by go zmieniać na lepsze. Jestem im bardzo wdzięczna. Tak naprawdę pomogli mi przetrwać” – mówi. Ci ludzie oraz osoby ze Studia Piraino, które pracuje, by poszkodowani w wypadkach komunikacyjnych oraz ich rodziny zawsze mogli liczyć na wsparcie i pomocną dłoń.